Rośnie liczba wagarowiczów


Według badań, jakie przeprowadził Najwyższy Urząd Kontroli polscy uczniowie coraz częściej zamiast do szkoły, idą na wagary. Niepokojące jest nie tylko to, ale fakt, że szkoły nie interesują się problemem jakoś szczególnie. Nie dostrzegają lub też nie chcą dostrzec oni, że zjawisko to stale się nasila. Taka postawa dziwi. Wydawałoby się, że nauczyciele – pedagodzy powinni wiedzieć, że najlepsza jest natychmiastowa reakcja. Tymczasem często mija wiele tygodni, zanim rodzic zostanie poinformowany, że jego dziecko nie pojawia się w szkole. Wydaje się, więc, że kwestia ta jest tolerowana. Okazuje się także, że nie ma wypracowanego wspólnego działania między nauczycielami i innymi instytucjami, które z racji swoich zadań, powinny być na bieżąco w temacie. Również władze wielu miast starają się nie zauważać problemu. Nie potrafią, bowiem odpowiednio wyegzekwować wypełniania obowiązku szkolnego wobec nastolatków.

  1. Brak komentarzy, jeszcze.
(nie będzie widoczne)